piątek, 6 listopada 2015

Prolog

*Dylan

Kochany Pamiętniku!
Spotkałem piękna dziewczynę. Stała w grupie moich rówieśników. Kiedy wszedłem z moją siostrą do szkoły jak zwykle spojrzenia padły na mnie, a dziewczyna oderwała się z transu i spojrzała się na mnie. Czemu nie mogłem jej rozgryźć zawsze każdą szło rozgryźć w minutę. Po chwili podszedłem dając sztamę z każdym z mojej paczki, a ona stała trzymając ręce na klatce piersiowej. Kiedy tylko się przedstawiłem i podałem dłoń spojrzała na mnie i burknęła coś pod nosem. Znów miała mnie totalnie gdzieś. Jedyna dziewczyna, która mnie ma totalnie gdzieś? Nie możliwe pomyślałem. Doszło po chwili do małej sprzeczki takiej pozytywnej, a ona wystawiła mnie z kwitkiem. Znikając gdzieś. Miałem za nią iść to przecież wbrew mojej woli. To one zawsze biegły za mną. Spojrzałem na zegarek za 3 min miał być dzwonek powędrowałem na drugi hol, a w nim stała Elena i Lydia opierając się o grzejnik. Kolejne pytanie w mojej głowie. Czemu dziewczyny zawsze grzeją sobie dupę? Nigdy ich nie zrozumiem, ale byłem z siebie dumny, bo dziewczyny rozmawiały o mnie. Podszedłem uśmiechając się do Eleny i rzuciłem jej tekst, a ona miała już przygotowany tekst na moje zaloty. Zostawiając je poszedłem pod klasę. Długi jęzor wcale nie przyszedł na lekcję. Przecież chodziła z nami do klasy, a może to był jej plan wejść z gracją do klasy. Po chwili otworzyły się drzwi, a Elena weszła z gracją robiąc jeden wielki krok i wymawiając z swojej słodkiej buźki ''Przepraszam za spóźnienie'' Syknęła. Byłem zachwycony, że właśnie ona musiała usiąść koło mnie, a ja wpatrzony w jej twarz nie przestawałem przegryzać ust. ''Była taka słodka i niewinna''.

*Elena

Szkoła to był mój najgorszy wybór dzisiejszego dnia. Jednak mój brat miał racje. Głupia ja! Znów muszę użerać się z nauczycielami, a co dziwnego to nie było najgorsze w tej szkole. Najgorsze było w tej szkole to, że chodziłam do klasy z totalnym dupkiem i zarazem lalusiem. Pierwsze słowo które naszło mi na myśl Słodki gej. Niestety kiedy tylko odezwał się, postanowiłam dowalać mu na każdym kroku. Jego spojrzenie paraliżowało mnie, ale nie mogłam znieść jego sposobu bycia. Może i był cholernie przystojny, ale za grosz szacunku do kobiet. Traktował je jak laski na raz. Ponieważ byłam sobą nie udając kogoś innego mogłam dogryzać innym, a jemu to z  czysta przyjemność. Czy właśnie znalazłam sobie osobę, którą mogę załatwić jednym słowem? ''Tak'' powiedziałam w myślach. Kiedy zaczęła się pierwsza lekcja spóźniłam się na nią. Zawsze tak robiłam, aby uniknąć pytania. Niestety w tym przypadku to była najgorsza rzecz, którą zrobiłam, bo musiałam wysłuchiwać pretensji nauczycielki i na dodatek kazała mi usiąść koło najgorszego typa wszech czasów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz